Analogowe narzędzia i metody ułatwiające naukę języka obcego

Nie zrozum mnie źle – nie mam nic przeciwko temu, by używać nowoczesnych narzędzi podczas nauki języka angielskiego czy jakiegokolwiek innego języka. Napisłam już zresztą o tym artykuł. Aplikacje edukacyjne – jeśli używamy ich z głową – mogą nam bardzo pomóc i dają możliwość obcowania z językiem w dowolnym miejscu na świecie. Nie musisz już spędzać dni w powozie, żeby posłuchać języka angielskiego używanego przez rodzimych użytkowników. Trudnej angielskiej wymowy nie musisz uczyć się z książek, ale z nagrań lub rozmów. Nie musisz też zatrudniać guwernantki rodem z Francji, jeśli chcesz, żeby Twoje dzieci uczyły się francuskiego. 😉

Kahoot, Memrise, Duolingo, Quizlet, Lyrics Training… – lista aplikacji wspomagających naukę języków obcych zdaje się nie mieć końca. Nowoczesne technologie są tak powszechne, że czasem trudno wyobrazić sobie, jak ludzie uczyli się języków obcych sto lat temu….

Ale czy Ty też nie czujesz czasami technologicznego przesytu? W pracy – komputer, w autobusie – telefon, w domu – niezliczone aplikacje do wszystkiego. Jeżeli masz podobne odczucia, to zachęcam Cię po pierwsze do posłuchania, co na ten temat ma do powiedzenia Radek , po drugie – do przeczytania tego artykułu, a po trzecie – do wyłączenia komputera lub telefonu, na którym czytasz te słowa. Ale dopiero po przeczytaniu tego artykułu. 😉

Fiszki

Nauka słownictwa jest podstawą tego, by rozwinąć pozostałe umiejętności językowe, takie jak mówienie, pisanie, rozumienie tekstów. Często powtarzam osobom uczącym się, że nie chodzi o naukę słownictwa jako sztukę samą w sobie. Efektywna nauka języków to taka, w której poszczególne elementy prowadzą do tego, by coraz lepiej się komunikować. Lekcje angielskiego, osłuchiwanie się z językiem obcym – to wszystko jest bardzo ważne, ale jeśli zależy Ci na spektakularnych efektach, nie możesz oczekiwać, że obejdzie się bez wkładu własnego. 🙂

Jeśli chcesz dowiedzieć, się więcej o etapach nauki słownictwa, zapraszam Cię do wysłuchania naszego podcastu. Jeśli natomiast chodzi o konkretne techniki nauki słownictwa, to chciałabym Cię zainteresować starą sprawdzoną metodą fiszek.

Fiszki to małe karteczki, które po jednej stronie mają materiał, który chcemy opanować, a na odwrocie – wyjaśnienie, definicję lub tłumaczenie. Fiszki mają bardzo dużo zalet.

Po pierwsze są bardzo uniwersalne. To Ty możesz zdecydować, jak je tworzyć. Możesz uwzględniać w nich tłumaczenia na język polski, zapisywać przykładowe zdania (do czego bardzo, ale to bardzo zachęcam). Możesz przepisywać definicje ze słownika jednojęzycznego, dodawać rysunki. Możesz też zrezygnować z definicji czy tłumaczenia i zamiast tego zapisywać przykładowe zdania z lukami, a na odwrocie – słowo, które chcesz zapamiętać.

Po drugie samo ich tworzenie pomaga w zapamiętaniu słów. Zachęcam do samodzielnego tworzenia fiszek ze słownictwem wyłapanym z filmów, tekstów czy lekcji języka angielskiego. W mojej pracy czasem spotykam się z frustracją ze strony Kursantów i Kursantek, którzy mówią mi, żeby oglądają treści po angielsku, poznają nowe słowa, ale potem szybko zapominają. Prawda jest taka, że większości śmiertelników nie wystarczy pojedyncze spotkanie ze słowem. Trzeba te słowa powtarzać, żeby w końcu je zapamiętać. Fiszki są tutaj świetnym narzędziem wspierającym naukę języka.

Kolejną zaletą jest to, że fiszki można wszędzie ze sobą wziąć. Można do ich tworzenia wykorzystać stare niepotrzebne kartki (wystarczy je pociąć!), a kiedy już wiesz, że bardzo dobrze znasz dane słowo, możesz bez wyrzutów je wyrzucić – w przeciwieństwie na przykład do drogiej książki do nauki języka angielskiego.

Karteczki samoprzylepne

Samoprzylepne karteczki, których używamy do zapisywania krótkich notatek, również mogą wspomóc naukę nowego języka. Ta metoda będzie szczególnie przydatna dla tych, którzy chcą zacząć naukę języka od zera. Nie oszukujmy się: Na początkowym etapie, taka nauka może być trochę nudna, więc warto ją sobie urozmaicić i samemu urządzać sobie w domu ciekawe lekcje angielskiego.

Jak korzystać z karteczek? Po prostu napisz na nich słowa w języku obcym, które nazywają obiekty w domu. Możesz też pisać całe wyrażenia, które są jakoś związane z danym meblem. Po wewnętrznej stronie szafek kuchennych mam takie karteczki w językach obcych, których się uczę. Za każdym razem, gdy otwieram szafkę, czytam sobie frazy typu „Masz ochotę na herbatę?”, „Czy słodzisz kawę?” – oczywiście w języku obcym.

Jeżeli korzystasz z tej metody, to przygotuj się na dziwne komentarze gości. 🙂 Czego się jednak nie robi dla skutecznej nauki nowego języka!

Prowadzenie dziennika

Mam wrażenie, że współczesne metody nauki języków obcych zapominają nieraz o ćwiczeniu pisania. W pewnym sensie rozumiem, dlaczego tak jest. Mamy narzędzia, które ułatwiają nam tworzenie tekstów, a od lekcji języka angielskiego oczekujemy przede wszystkim, że pomoże nam osiągnąć swobodę mówienia. Oczywiście zgadzam się z założeniem, że jeżeli naszym celem jest swobodne mówienie, to trzeba ćwiczyć przede wszystkim… mówienie. Jednak nadal uważam, że ćwiczenie umiejętności pisania jest bardzo istotne w praktycznej nauce języka.

Dlaczego?

Dlatego, że nauka pisania w języku obcym nie jest tylko sztuką samą w sobie. Tu chodzi o rozwój tak zwanej produkcji językowej, czyli umiejętności tworzenia własnych wypowiedzi. Ćwiczenie pisania własnych tekstów może wspomóc umiejętność swobodnego mówienia. Kiedy sami tworzymy teksty, bardzo szybko zauważamy, czego jeszcze nie potrafimy wyrazić. Pisząc, mamy zwykle więcej czasu na zastanowienie się i sprawdzenie, czy gramatyka języka angielskiego jest rzeczywiście taka łatwa, jak wydawało nam się, kiedy robiliśmy ćwiczenia. Pisanie tekstów jest też inspiracją do rozwoju słownictwa. Zaletą jest też to, że do tekstu pisanego zawsze można wrócić, powtórzyć. Można coś podkreślić, zaznaczyć. Można napisać tekst w domu, a na lekcji języka angielskiego poprosić nauczyciela o sprawdzenie. Możesz oczywiście pisać różne teksty, ale jeżeli będziesz pisać dziennik, to będziesz miał pewność, że będziesz ćwiczyć tematykę, która naprawdę Cię dotyczy.

Skarbonka na zdania

Pisanie jest super, ale nie ma co ukrywać – jest też czasochłonne. Regularne prowadzenie dziennika w języku obcym może okazać się zbyt dużym wyzwaniem czasowym. Mam dla Ciebie jednak alternatywę, którą wypracowałam sobie już dawno temu, kiedy jeszcze chodziłam do szkoły. Dawno temu postanowiłam, że każdego dnia na kartce papieru będę pisać minimum jedno zdanie w języku obcym. Starałam się w tych zdaniach użyć wyrażeń z zajęć języka angielskiego, ale proces zapisywania własnych myśli – sekretów nastolatki – inspirował mnie też do dalszego poszerzania swojego słownictwa. Zapisane zdania wkładałam do skarbonki i od czasu do czasu je czytałam. Dzięki temu dodatkowo odświeżałam i utrwalałam sobie to słownictwo.


Zapisanie jednego zdania dziennie naprawdę nie zajmuje dużo czasu, a może być bardzo skuteczną metodą nauki języka – oczywiście jeśli towarzyszy jej też ćwiczenie innych umiejętności.

Moc kolorów

Używanie kolorów może wspomóc naukę nowego języka. Bez względu na to, z jakiej metody nauki korzystasz, tworzenie własnych kolorowych notatek może być przydatnym rozwiązaniem. W jaki sposób możesz używać kolorów? Możliwości jest mnóstwo! Możesz innymi kolorami zaznaczać utarte zwroty, pojedyncze słowa, zagadnienia gramatyczne. Możesz przeznaczyć jeden kolor na słowa, które są szczególnie trudne albo których często nie potrafisz dobrze wymówić. Możesz oznaczać treści różnymi kolorami, w zależności od tego, jak przydatne wydają ci się dane słowa i wyrażenia, albo w zależności od stopnia trudności. Kolory możesz też wykorzystać do nauki angielskiej gramatyki. Możesz na przykład wziąć jakiś dobrze napisany tekst po angielsku i zanalizować użyte w nim konstrukcje gramatyczne, oznaczając je różnymi kolorami.

Jeżeli sądzisz, że taka zabawa w kolory jest dla dzieci i nie nadaje się do nauki języka angielskiego w wieku dorosłym, to chciałabym, żebyś mimo wszystko spróbował(a) tej zabawy. Dlaczego? Oczywiście to nie jest tak, że używanie zakreślaczy w magiczny sposób pozwoli Ci zapamiętać cały materiał z lekcji języka angielskiego. Jednak z nauką czegokolwiek jest tak, że o wiele efektywniej jest nie tylko powtarzać materiał, ale także coś z nim robić. Zamiast bezmyślnie przepisywać treści, lepiej je parafrazować. Zamiast po raz dziesiąty powtarzać jedno słowo, lepiej spróbować pójść krok dalej: osadzić słowo w kontekście, zastanowić się nad tym, kiedy takie słowo może nam się przydać, upewnić się, że znamy jego wymowę, napisać słowo w innym kontekście. Kolory mogą nam w tym bardzo pomóc. Więcej o różnych sposobach na skuteczną naukę znajdziesz tutaj, a jeśli interesuje Cię, jak zaangażować więcej zmysłów podczas nauki języka angielskiego, to zapraszam do wysłuchania naszego podcastu.

Książki

Mamy teraz nowe metody nauki, takie jak m-learning, interaktywne platformy do nauczania języków obcych, aplikacje typu Duolingo czy Busuu i niemal nieograniczony dostęp do anglojęzycznych treści audiowizualnych na serwisach streamingowych czy stronach takich jak Ted czy Khan Academy. Czy to oznacza, że książki stały się przeżytkiem? Opinie mogą być różne, ale moim zdaniem tak nie jest. W Spikkeo nie korzystamy z tradycyjnych podręczników do nauki angielskiej gramatyki czy słownictwa, ale robimy to nie dlatego, że uważamy, że książki są złe. Robimy tak dlatego, że chcemy, by nasze zajęcia języka angielskiego były jak najbardziej dopasowane do potrzeb ucznia. Wierzymy też, że ciekawe lekcje angielskiego wymagają od nauczycieli języka kreatywności i spontaniczności. Dobre podręczniki do nauczania języków obcych mogą być świetnym rozwiązaniem zwłaszcza w kursach grupowych, ale ponieważ nauka języków online w Spikkeo odbywa się na zasadzie 1:1, nasze lekcje angielskiego opieramy na własnych materiałach. Jeśli jesteś ciekawy/ciekawa, w jaki sposób pomagamy naszym Kursantom i Kursantkom polepszyć znajomość języka angielskiego i jeśli chcesz poznać nasz zespół nauczycieli angielskiego, zapraszam tutaj.

Wróćmy do tematu książek. Skupmy się jednak nie na podręcznikach, ale na powieściach, opowiadaniach i innych gatunkach literackich. W mojej pracy nauczyciela języka obserwuję, jak motywująca może być możliwość zajmowania się swoimi pasjami w języku obcym. Jeśli jesteś fanem muzyki – słuchaj muzyki w języku obcym i skupiaj się na tekście. Jeśli interesujesz się psychologią – posłuchaj podcastu na ten temat po angielsku. A jeśli lubisz czytać – zacznij czytać po angielsku! Na początek warto sięgnąć po książki, które już znasz w języku polskim. Są też tak zwane readersy, czyli uproszczone wersje dzieł literackich, a nawet specjalnie opracowane tytuły dla osób uczących się języka z glosariuszami, wyjaśnieniami na marginesie itp. Są też książki, w których po jednej stronie jest tekst w języku polskim, a po drugiej stronie tekst w języku angielskim. Jeżeli jednak już dość dobrze znasz angielski, to warto zaopatrzyć się we współczesną literaturę angielskojęzyczną, którą równie chętnie czytał(a)byś po polsku. Dzięki literaturze świat języka angielskiego może być jeszcze ciekawszy!

Czytanie literatury w języku angielskim pokaże Ci, że zajęcia języka angielskiego są inwestycją nie tylko w karierę, ale także w czas wolny. Dzięki znajomości języków poszerzają się twoje horyzonty, masz dostęp do treści, które nie zostały jeszcze przetłumaczone na język polski, a które umilą ci chwile relaksu.

Lustro

W szkołach tańca albo klubach sportowych często w salach wiszą lustra. Zajęcia języka angielskiego raczej nie odbywają się w takich warunkach, ale lustro może być świetnym elementem indywidualnych ćwiczeń językowych. Przyda się zwłaszcza wtedy, kiedy chcesz zacząć naukę języka, nie masz za bardzo z kim mówić poza nauczycielem języka angielskiego albo potrzebujesz więcej czasu, żeby oswoić się ze swobodną komunikacją.

Osoby uczące się angielskiego często zapominają, że mówienie w obcym języku jest nie tylko wyzwaniem intelektualnym, ale też fizycznym! Jeżeli nie przyzwaczajamy naszego narządu mowy do wykonywania odpowiednich ruchów, to trudno będzie osiągnąć płynność. Ciekawe lekcje angielskiego, najnowocześniejsze metody nauczania języków – to wszystko będzie o wiele mniej efektywne, jeżeli sam(a) nie będziesz ćwiczyć mówienia.

Oczywiście nie musisz koniecznie używać lustra. 🙂 Możesz mówić do swojego psa, do kwiatka, do ściany… To nie ma wielkiego znaczenia. Ważne, żebyś wypowiadał(a) zdania na głos. Warto też czytać na głos. Wymowa angielska jest często sporym wyzwaniem, więc dobrze jest jak najczęściej ją ćwiczyć.

Tłumacz symultaniczny

Wyobraź sobie taką sytuację: Jesteś na długim spotkaniu. Temat wcale Cię nie dotyczy, ale musisz odhaczyć swoją obecność. Czujesz, że zaraz zaśniesz, ale nie chcesz obrazić prowadzącego oznakami znudzenia. Jestem przekonana, że wiele osób doświadczyło już takich sytuacji. Ja na pewno tak 🙂 Wypracowałam sobie jednak metodę na to, by nie zasnąć, a jednocześnie nie pokazywać znudzenia. Ta metoda to zabawa w tłumacza symultanicznego.

Tłumaczenie symultaniczne polega na tłumaczeniu ustnych wypowiedzi na żywo. Mówca nie czeka na tłumacza – mówi cały czas, a tłumacz na bieżąco przekłada treść na inny język. Tłumacze symultaniczni siedzą zwykle w specjalnych kabinach i mają profesjonalny sprzęt, ale kto powiedział, że nie można pobawić się w tłumacza w myślach? Słuchaj uważnie mówcy i tłumacz w myślach jego wypowiedzi na angielski. Nie przejmuj się, jeśli nie uda Ci się przełożyć wszystkiego. Tłumacze symultaniczni ćwiczą tę sztukę bardzo długo. W każdym razie, jeśli zmotywujesz się do takiej gimnastyki umysłowej, z pewnością nie zaśniesz podczas nudnego spotkania, a przy okazji sprawdzisz swoje umiejętności.

Łącz metody cyfrowe z analogowymi

Oczywiście nie zachęcam Cię do tego, by porzucić internet i wszystkie nowe metody nauki. Chcę Ci tylko pokazać, że w nauce języka można łączyć tradycję z nowoczesnością. Zachęcam do tego, żeby wypracować sobie swój własny kompromis między technologią a metodami analogowymi – taki kompromis, który przyniesie najlepsze efekty. Ten kompromis może wyglądać różnie. Może będzie to nauka języków online, ale z odręcznymi notatkami? Może będzie to czytanie papierowej książki i ćwiczenie słownictwa w aplikacji? A może rozmawianie z lustrem i nagrywanie się na telefon? A może skorzystasz z każdej z tych metod po trochu? Dlaczego miał(a)byś się ograniczać!

Chcesz mówić płynnie po angielsku?
Wypróbuj metodę SPIKFLOW podczas darmowej lekcji

Odbieram darmową lekcję Sprawdź dostępne pakiety

Zobacz inne artykuły

  1. Wyrażanie uczuć po angielsku – idiomy do mówienia o emocjach

    A zatem nie ma na co czekać! Cała gama przeróżnych uczuć, które towarzyszą nam w życiu codziennym od stanu ekscytacji (to be excited), radości (to be happy), zadowolenia (to be jolly), przez ukontentowanie aż po rozpacz (to be in despair), od buntu (to be rebellious), przez postawę pełną niepewności (to be in doubt) , aż po całkowitą akceptację – pragnie zostać uzewnętrzniona. I choć te rozmaite odczucia malują się na naszych twarzach, komunikujemy je za pośrednictwem naszych ciał, to właśnie język stanowi największe ułatwienie wyrażania emocji. Nauka języka angielskiego nie może się odbywać z pominięciem tak ważnego obszaru jakim są wyrażenia idiomatyczne! Spójrzmy zatem jakie idiomy angielskie opisujące rozmaite stany wewnętrzne przyjdą nam z pomocą w poszczególnych sytuacjach!

    Czytaj dalej
  2. Prezentacja danych i opis statystyk po angielsku

    W nauce języka obcego jest czasem tak, że najpierw trzeba się czegoś nauczyć, by potem musieć się tego niejako oduczyć. Uczniowie języka angielskiego poznają najpierw sposób tworzenia prostych pytań: Where is the train station? How are you? When did you come?, a potem – gdy konstrukcja pytań jest dla nich pestką – przychodzi taki moment, że lektor lub lektorka zachęca ich do zadawania pytań, które nie mają gramatycznie formy pytań…

    Czytaj dalej
  3. Najczęstsze błędy popełniane przez Polaków w języku angielskim

    W nauce języka obcego jest czasem tak, że najpierw trzeba się czegoś nauczyć, by potem musieć się tego niejako oduczyć. Uczniowie języka angielskiego poznają najpierw sposób tworzenia prostych pytań: Where is the train station? How are you? When did you come?, a potem – gdy konstrukcja pytań jest dla nich pestką – przychodzi taki moment, że lektor lub lektorka zachęca ich do zadawania pytań, które nie mają gramatycznie formy pytań…

    Czytaj dalej
Zobacz nasz blog